RECENZJA – Keep Rockin’ „Screaming Out Your Name” (2017)

Screaming Out Your NameProgresywna nijakość

Po udanym debiucie sprzed czterech lat w postaci Into the Unknown, grupa Keep Rockin’ postanowiła wrócić do obiegu. W tym czasie, wydawałoby się, niewiele się zmieniło. W miejsce gitarzysty Piotra Majerskiego do zespołu dołączył Adam Muszyński, znany z takich projektów jak Divine Insanity oraz Addyction. Inna kwestia wiąże się z muzycznym wizerunkiem grupy – na tegorocznym Screaming Out Your Name mniej jest rockowych piosenek (na których opierał się poprzednik), a więcej progresywnego grania. Poza tym materiał, zmiksowany i zmasterowany przez samych braci Wiesławskich ze studia Hertz, brzmi nie tylko lepiej, ale też ciężej od debiutu.

Czytaj dalej

RECENZJA – JD „Northern Air” (2016)

northern-airBrzydkie kaczątko

Muzyk, kryjący się pod tajemniczymi inicjałami JD, to Jakub Dwornicki – nasz rodak mieszkający w Monachium, który od jakiegoś czasu związany jest z tamtejszą sceną. W 2013 roku, pod pieczą Kuby Mańkowskiego z gdyńskiego studia Sounds Great Promotion*, wydał swój debiutancki krążek zatytułowany Moloch’s Engines. Choć był to kawałek porządnego rockowego grania, to album przeszedł bez większego echa (szczególnie w Polsce), a na kolejny trzeba było czekać trzy lata. JD wraz z Łukaszem Kumańskim za bębnami wypuścił – również we współpracy z SGP – Northern Air.

Czytaj dalej

Muzyczna warownia Geralta AD 2016

Już dawno nie było tak udanego roku dla muzyki progresywnej. I choć starałem się słuchać – dosłownie – wszystkiego, co mi wpadło do odtwarzacza, to i tak mój ranking zamknęły głównie wydawnictwa z tej sfery muzycznej. W tegorocznej warowni przewinęło się wiele nowych grup, które debiutowały nie tylko na moich playlistach, ale też na rynku muzycznym. Powrócił do mnie okres odkrywania, co przypomniało mi o czasach mojego muzycznego rozkwitu. Nie ukrywam, że miło było od czasu do czasu poczuć się jak zajarany nastolatek. Poza tym w podsumowaniu znalazło się zatrzęsienie cięższych brzmień, odrobina klasycznego prog rocka, a do pierwszej trójki trafiły – i mówię to z pełnym przekonaniem – jedne z najważniejszych wydawnictw ostatnich lat. Nie zabrakło też zarówno polskich, jak i egzotycznych akcentów – generalnie w tym roku skaczę po różnych „terenach”, choć wyraźnie zdominowanych przez amerykańskie grupy. Zaczynamy zatem iście po teksańsku… z domieszką metalowej „zagłady”.

over-granserKadr z klipu Över Gränsen Garmarny

Możecie też zapoznać się z moimi wcześniejszymi podsumowaniami:

AD 2013 (ProgRock.org)
AD 2014 (ProgRock.org)
AD 2015 (Blisko Kultury)


Czytaj dalej

RECENZJA – Daniele Liverani „An Innocent Challenge – Piano Concerto No. 1 in D Minor” (2016)

1200x630bfPoważna strona wirtuoza

Daniele Liverani – włoski wirtuoz gitary i klawiszy, mający na koncie cztery solowe krążki i występy w takich formacjach jak Twinspirits czy Cosmics (u boku Virgila Donatiego) – postanowił zawędrować w nieco inne rewiry muzyczne – klasykę. Tym razem prezentuje swoim fanom koncert na fortepian w d-moll (dostępny w formie cyfrowej m.in. w serwisie spotify), będący dla niego osobistym wyzwaniem, chodzącym mu od dłuższego czasu chodził mu po głowie.

Czytaj dalej

RECENZJA – Vanden Plas „Chronicles of the Immortals: Netherworld II”(2015)

12187728_1000619713313188_826758962773753588_nKażda historia ma swój koniec…

Przed lekturą warto zapoznać się z recenzją pierwszego aktu Netherworld, którą można znaleźć TUTAJ.

Andrej Delany, główny bohater Kronik nieśmiertelnych, ugodzony zdradzieckim ostrzem udaje się w eteryczną podróż do tytułowego Netherworld – krainy mrocznych bóstw rządzonych przez Godmakera. Tam też musi podjąć decyzję, która będzie miała wpływ na losy wszechświata. Czy wybierze wieczną egzystencję wśród nowego panteonu, który chce pogrążyć w ciemności wszystko, co święte? Czy może wybawi swoją duszę, odnajdzie w zaświatach utraconą miłość i zmarłego tragicznie syna? W Pierwszej ścieżce Andy Kuntz umiejętnie zobrazował świat przedstawiony i bohaterów rock opery, zaś w kontynuacji skupia się na rozterkach Andreja. Za pośrednictwem wielobiegunowej narracji, kreśli nam bajronicznego protagonistę – wampira, napiętnowanego przez tragiczną przeszłość. Netherworld II jest mroczniejszy względem swojego poprzednika, a w opowieści można znaleźć elementy elegii i bohaterskiego eposu  –  ostateczna konfrontacja jest emocjonująca, zresztą nie tylko w ujęciu poetyckim.

Czytaj dalej