Muzyczna warownia Geralta AD 2016

Już dawno nie było tak udanego roku dla muzyki progresywnej. I choć starałem się słuchać – dosłownie – wszystkiego, co mi wpadło do odtwarzacza, to i tak mój ranking zamknęły głównie wydawnictwa z tej sfery muzycznej. W tegorocznej warowni przewinęło się wiele nowych grup, które debiutowały nie tylko na moich playlistach, ale też na rynku muzycznym. Powrócił do mnie okres odkrywania, co przypomniało mi o czasach mojego muzycznego rozkwitu. Nie ukrywam, że miło było od czasu do czasu poczuć się jak zajarany nastolatek. Poza tym w podsumowaniu znalazło się zatrzęsienie cięższych brzmień, odrobina klasycznego prog rocka, a do pierwszej trójki trafiły – i mówię to z pełnym przekonaniem – jedne z najważniejszych wydawnictw ostatnich lat. Nie zabrakło też zarówno polskich, jak i egzotycznych akcentów – generalnie w tym roku skaczę po różnych „terenach”, choć wyraźnie zdominowanych przez amerykańskie grupy. Zaczynamy zatem iście po teksańsku… z domieszką metalowej „zagłady”.

over-granserKadr z klipu Över Gränsen Garmarny

Możecie też zapoznać się z moimi wcześniejszymi podsumowaniami:

AD 2013 (ProgRock.org)
AD 2014 (ProgRock.org)
AD 2015 (Blisko Kultury)


Czytaj dalej

Wywiad z Ray’em Alderem (Fates Warning)

Ciemno, szaro, latająco…

Wywiad został opublikowany w 63. numerze Heavy Metal Pages.

34 lata historii, 12 albumów studyjnych, status innowatorów metalu progresywnego (razem z Queensrÿche i Crimson Glory) oraz jeden występ w naszym kraju*. Jeszcze przed 2010 rokiem Fates Warning można było uznać za zespół wymierający, ale panowie niespełna trzy lata temu powrócili ze świetnie przyjętym Darkness In A Different Light, a w lipcu zaprezentowali światu swoje kolejne wydawnictwo w postaci Theories of Flight. Choć mój rozmówca dołączył do składu dopiero na czwartym albumie (No Exit, 1988), to obecnie trudno sobie wyobrazić inną osobę na froncie Fates Warning. O dziewięcioletniej ciemności, latającej nowej płycie oraz szarości sprzed dziewiętnastu lat opowiada mi Ray Alder.

sevenstars_band

Od lewej: Bobby Jarzombek, Joey Vera, Jim Matheos, Ray Alder

Czytaj dalej

TŁUMACZENIE – Fates Warning „Theories of Flight”

Okładka JPEGPrzez ponad miesiąc, na łamach serwisu Music in the Lenses i w ramach cyklu Blask fantastycznych poezji rocka, ukazywały się moje tłumaczenia tekstów z Theories of Flight – ostatniego albumu Fates Warning. I tak równy tydzień po premierze płyty, czyli od 8 lipca, można było co tydzień przybliżyć sobie liryki napisane przez Ray’a Aldera i Jima Matheosa. Co jakiś czas umieszczałem je również na moim fanpage’u i zostały przyjęte na tyle entuzjastycznie, że zachęciły mnie do dalszej pracy. Postanowiłem zatem zebrać wszystkie tłumaczenia Teorii lotu w małą publikację, którą możecie pobrać poniżej. Komu ją dedykuję? Miłośnikom – nie tylko rockowej – poezji, muzycznym wrażliwcom i fanom Fates Warning, których w kręgach Blisko Kultury nie brakuje. Mam nadzieję, że dzięki moim tłumaczeniom ułatwię Wam „wznoszenie się” przy słuchaniu Theories of Flight.


Publikacja nie powstałaby, gdyby nie entuzjazm i wkład Marka Śmietańskiego, współtwórcę serwisu Music in the Lenses.

DO POBRANIA
Fates Warning – Theories of Flight. Tłumaczenie autorstwa Łukasza Jakubiaka

RECENZJA „Theories of Flight”

Album jest dostępny w całości na serwisie spotify:

RECENZJA – Fates Warning „Theories Of Flight” (2016)

13240602_990569374359339_1152385568650094384_nCzy można wznieść się jeszcze wyżej?

Minęły już trzy lata od wydania – obecnie już – przedostatniego albumu Fates Warning, za przyczyną którego grupa oficjalnie powróciła do stałej aktywności. Zarówno Darkness In A Different Light, jak i występy promujące płytę zostały świetnie przyjęte przez fanów, a panowie, niewiele  myśląc, podczas tej trasy zaczęli pisać nowy materiał. Pomysły na utwory tworzyły się sukcesywnie, tradycyjnie w głowie Jima Matheosa, które z czasem zostały uzupełnione melodiami oraz tekstami Ray’a Aldera. Po zakończeniu tournee grupa weszła do studia, zebrała wszystkie koncepty i nagrała płytę – po cichu, bez wielkiej kampanii promocyjnej. Tak narodził się Theories of Flight, który – zupełnie niespodziewanie – okazał się kolejnym kamieniem milowym w twórczości Amerykanów.

Czytaj dalej

RECENZJA – Fates Warning „Darkness In A Different Light” (2013)

Darkness In A Different LightZ szarości w ciemność

Jedenasty album Fates Warning można nazwać duchową podróżą po naszych lękach. Liryka krążka ponownie opiera się na eksplorowaniu ludzkiego wnętrza oraz docieraniu do słuchaczy za pośrednictwem emocjonalnych środków ekspresji. Jednak w przypadku Amerykanów nie jest to tendencyjne. Ten intymny wydźwięk odgrywa kluczową rolę w  muzyce Fates Warning i na przełomie wielu lat grupa ukazywała to w różnoraki sposób. Mieliśmy zatem opowieść o przemijaniu w Parallels, egzystencjalny poemat pod postacią A Pleasant Shade Of Gray, czy wizję społecznych dysonansów na Disconnected – a jak jest tym razem? Po niemal dziesięciu latach stagnacji panowie dalej chwytają nas za serce. Jednak tym razem starają się do nas dotrzeć z jeszcze większą siłą – najwidoczniej to skutek ich długiego odpoczynku.

Czytaj dalej

RECENZJA – Fates Warning „A Pleasant Shade Of Gray” (1997)

6e8f8d2447f818f57b00e235fac20f7e_lPerfekcyjna szarość

Lata 90. były okresem największego rozkwitu w prog metalu. W tej dekadzie powstały dzieła, które tworzyły kanon tego – dalej prężnie rozwijającego się – gatunku. Wystarczy wspomnieć o Images & Words Dream Theater, Wounded Land Threshold, Tyranny Shadow Gallery, czy o Parallels od Fates Warning. Tym ostatnim albumem – o dziwo – nie będę się zajmował, a nieco innym, niesłusznie pomijanym przez wielu fanów gatunku. 22 kwietnia 1997 roku (czyli równo 19 lat od premiery) grupa wydała A Pleasant Shade Of Gray.

Czytaj dalej