Muzyczna warownia Geralta AD 2016

Już dawno nie było tak udanego roku dla muzyki progresywnej. I choć starałem się słuchać – dosłownie – wszystkiego, co mi wpadło do odtwarzacza, to i tak mój ranking zamknęły głównie wydawnictwa z tej sfery muzycznej. W tegorocznej warowni przewinęło się wiele nowych grup, które debiutowały nie tylko na moich playlistach, ale też na rynku muzycznym. Powrócił do mnie okres odkrywania, co przypomniało mi o czasach mojego muzycznego rozkwitu. Nie ukrywam, że miło było od czasu do czasu poczuć się jak zajarany nastolatek. Poza tym w podsumowaniu znalazło się zatrzęsienie cięższych brzmień, odrobina klasycznego prog rocka, a do pierwszej trójki trafiły – i mówię to z pełnym przekonaniem – jedne z najważniejszych wydawnictw ostatnich lat. Nie zabrakło też zarówno polskich, jak i egzotycznych akcentów – generalnie w tym roku skaczę po różnych „terenach”, choć wyraźnie zdominowanych przez amerykańskie grupy. Zaczynamy zatem iście po teksańsku… z domieszką metalowej „zagłady”.

over-granserKadr z klipu Över Gränsen Garmarny

Możecie też zapoznać się z moimi wcześniejszymi podsumowaniami:

AD 2013 (ProgRock.org)
AD 2014 (ProgRock.org)
AD 2015 (Blisko Kultury)


Czytaj dalej

RECENZJA – Opeth „Sorceress [Limited Edition Digipak]” (2016)

Opeth_Sorceress_PromoCover_revised.jpgCzarodziejska czkawka

 „Retrogresywny” charakter Opeth w ciągu pięciu ostatnich lat przybierał różne formy. Na Heritage Szwedzi postawili na eklektyzm i psychodeliczny nastrój, natomiast ich Pale Communion okazał się zasłużonym hołdem dla kanonu prog rocka. Mikael Åkerfeldt, wciąż zanurzony w przeszłości, kontynuuje tę tradycję na tegorocznym Sorceress. Lider formacji podkreślał w wywiadach, że nowy album będzie cięższy od swoich poprzedników. Nie jest to jednak powrót do pierwotnego, deathmetalowego brzmienia (na co fani liczą już od kilku lat), a niemal niedostrzegalny lifting progrockowej tożsamości Opeth.

Czytaj dalej

MIKAEL ÅKERFELDT I SPÓŁKA, czyli Opeth oczyma Geralta i Lupusa

OpethO fenomenie szwedzkiego Opeth mówi się od lat, jednak rzadko kiedy bierze się na warsztat ich dyskografię w sposób kompleksowy. Trudno jest pisać krytycznie (nie mylić z krytykancko) o tak wpływowym zespole dla współczesnego prog/death metalu. Zanim jednak przejdę do rankingu, kilka słów wstępu i prywaty. Wszystko zaczęło się jesienią 1990 roku w Sztokholmie. Nazwa grupy została zaczerpnięta z powieści Ptak Słońca Wilbura Smitha i w dosłownym tłumaczeniu oznacza Księżycowe Miasto. W książce było to starożytne miasto Fenicjan, znajdujące się w Botswanie. Warto także wiedzieć, że założycielem zespołu nie był  Mikael Åkerfeldt, a David Isberg, który przez wzgląd na „różnice artystyczne” opuścił skład i zostawił wszystko temu pierwszemu. Opeth jest więc „adoptowanym dzieckiem”, które obecny lider obdarzył wielką miłością. Ja natomiast nie od razu polubiłem się z Opeth. Za dzieciaka fascynowałem się zarówno jazzem, jak i metalem, ale Morningrise – pierwszy album Szwedów, jaki usłyszałem – z miejsca poszedł w odstawkę. Najwidoczniej musiałem dojrzeć do ich muzyki. Po wydaniu Watershed w 2008 roku i jakieś 10 lat po wyżej wspomnianym rozstaniu postanowiłem dać im drugą szansę. Sięgnąłem po Still Life, Blackwater Park, Ghost Reveries i w końcu coś zaiskrzyło, choć było to świeże zauroczenie. Prawdziwy romans przyszedł dopiero po wydaniu Heritage, ale o tym przeczytacie już w dalszej części artykułu.

To mój trzeci tekst (drugi na Blisko Kultury) napisany wraz z innym, równie zapalonym, muzykofilem. Wcześniej były to relacje, a teraz wraz z Krzyśkiem ‘Lupusem’ Śmiglakiem, naczelnym serwisu Lupus Unleashed, przygotowaliśmy podwójną podróż po dyskografii Opeth.

By zapoznać się z drugim rankingiem wystarczy kliknąć w poniższe logo:

14112112_1174101455970112_718643884_n.png


Czytaj dalej

RECENZJA – Arlon „Mimetic Desires” (2015)

11167852_998580540184846_685589206180311239_nW sidłach naśladownictwa

Z muzyką przemyślan zapoznałem się w 2013 roku podczas trwania VII. odsłony Festiwalu Rocka Progresywnego (jeszcze*) w Gniewkowie. Promowali wtedy swój debiutancki krążek – On The Edge. Grupa została przyjęta pozytywnie, choć nie obyło się bez echa krytyki. Zarzucano im powtarzalność i wyraźne inspirowanie się dokonaniami Riverside, co – patrząc przez pryzmat debiutu – można uznać za dużą pochwałę. Arlon został zapamiętany, a panowie niedługo potem zaczęli pracę nad nowym materiałem. W międzyczasie formację opuścił Paweł Szykuła (wokal), którego zastąpił – grający także na gitarze akustycznej – Wojciech Mandzyn. Na tym niespodzianki się nie skończyły, bowiem zespół zaprosił do współpracy gdańską orkiestrę Sinfonietta Consonus pod pieczą Michała Mierzejewskiego (Symphonic Theater Of Dreams, Explorations Jordana Rudessa). Nowy głos, większy rozmach, dobre przyjęcie na świecie – z taką motywacją Arlon zrobił drugi krok w swojej karierze, a jego następstwem okazało się wydanie Mimetic Desires.

Czytaj dalej

RECENZJA – Millenium „In Search Of The Perfect Melody” (2014)

milleniumPomyślne poszukiwania

Panowie z Millenium dwie wiosny temu obchodzili 15-lecie swojej działalności i prócz kompilacji w postaci In The World Of Fantasy? …and Other Rarities, przygotowali także kolejny album studyjny. Oczekiwania po następcy Ego były zatem podwójnie duże… Zasłużony reprezentant polskiej sceny progresywnej nagrywa płytę w swoją rocznicę – to zagranie wymagające odwagi. Czy poszukiwania idealnej melodii okazały się owocne?

Czytaj dalej

Wywiad z Richardem Henshallem (Haken)

HenhallW muzyce odnowieni

Wywiad opublikowany w 58. numerze e-magazynu Heavy Metal Pages (1/2015) w październiku 2014 roku, krótko przed oficjalną premierą EP’ki Restoration.

Haken swoim zeszłorocznym The Mountain wstrząsnął progrockowym światkiem. Był to triumf nie tylko dla samego zespołu, ale też dla ich inspiracji, które w wielkim stylu wykorzystali na swojej płycie. Mówi się o nich, że są nadzieją dla współczesnej muzyki progresywnej i trudno się z tym nie zgodzić. Doskonałe recenzje na całym świecie oraz ciepłe przyjęcie wśród fanów sprawiły, że ich ostatnie wydawnictwo z miejsca przeszło do gatunkowego kanonu. Jednakże wraz ze świetnym przyjęciem pojawiły się też nowe oczekiwania. Fani od kilku lat czekali na remaster ich debiutanckiego demo zatytułowanego „Enter The 5th Dimension” i w tym roku panowie z Haken postanowili spełnić to marzenie, jednak w nieco inny sposób niż co niektórzy przewidywali. O historii zespołu, przyszłych planach oraz o premierowym Restoration opowiada Richard Henshall – lider formacji.

Czytaj dalej