TOP 5 – Rok Geeków – Najgorsze filmy 2016 roku (+ serialowe podsumowanie)

W tym roku postanowiłem swój ranking filmowy na dwie części. W czołówce znalazły się m.in. produkcje, które nie zostały zbyt dobrze wypromowane w Polsce, a które chciałem przybliżyć moim czytelnikom. Stąd też – by sztucznie nie wydłużać obszernego już artykułu – zdecydowałem się na dwuczęściową formę Roku Geeków. W tym rankingu zajmę się największymi wpadkami ostatnich miesięcy i mimo to, że nie wszystkie zasługują na przysłowiowe „pały”, to wypada przed nimi przestrzec nie tylko Was, ale i przyszłe pokolenia. Tradycyjnie nie obeszło się bez kalania dobrych marek,  niezamierzonych parodii, wyżyn monotonii i – rzecz jasna – nie mogło zabraknąć Nicolasa Cage’a. Zaczynamy!

youdontsay-art

Praca autorstwa Olgi Shvartsur


Czytaj dalej

Reklamy

RECENZJA – Deadpool (2016)

625.7Wade daje okejkę!

Dawno, dawno temu – zanim adaptacje komiksów stały się częścią filmowych uniwersów, a twórcy dopiero zaczynali poważnie traktować materiały źródłowe – powstała sobie pewna produkcja w reżyserii Gavina Hooda. Geneza Wolverine’a – bo tak się owe „dzieło” zwało – nie spodobała się fanom powieści graficznych przez wzgląd na powierzchowne potraktowanie historii Rosomaka oraz niektórych postaci, w tym naszego (anty)bohatera. Wade Wilson, zwany także Deadpoolem, bardzo długo czekał na swój samodzielny film – scenariusze były odrzucane, reżyserzy także (w tym sam Robert Rodriguez!), a Fox zaczął przekładać projekt – problemom nie było końca. I kiedy fani porzucili wszelkie nadzieje na powstanie adaptacji, pojawił się Tim Miller, który dwa lata temu nakręcił testową animację z „pyskatym najemnikiem” w roli głównej. Ryan Reynolds, który już w Genezie odegrał postać Wade’a, również zaangażował się w projekt, użyczając głosu tytułowemu bohaterowi. Prezentacja wypadła tak dobrze, że studio wyłożyło pieniądze, Millera wybrało na stanowisko reżysera, scena z krótkometrażówki znalazła się w filmie, a Deadpool może być dumny z godnej adaptacji.

Czytaj dalej

TOP 5 – Filmowy Rok Nostalgii – Najlepsze i najgorsze filmy 2015 roku

512670.1W porównaniu do roku poprzedniego, który okazał się jednym z lepszych okresów dla kinematografii od około dekady, ten był wyjątkowo stonowany – zarówno w formie, jak i ilości gorących premier. Nie mówię tu wyłącznie o długo wyczekiwanych blockbusterach pokroju drugiej części Avengers, Spectre czy Jurassic World, ale też o bardziej artystycznych produkcjach wypuszczonych głównie w listopadzie/grudniu. W końcu o Oscary ktoś musi powalczyć. Większości tych filmów (m.in. The Danish Girl, Brooklyn, The Big Short) nie udało mi się jeszcze obejrzeć, ale nadrobię to przy najbliższej okazji. Wracając… W tym roku nie zabrakło wielkich powrotów, imponujących debiutów oraz niespodzianek, ale – może prócz dwóch filmów, które znalazły się w moim rankingu – nie obfitował w kino oryginalne i przełomowe dla danego gatunku. Nie ma w tym oczywiście niczego złego, bowiem od kilku miesięcy unosi się w kinie (szczególnie zagranicznym) duch sentymentalizmu. Dlatego też pozwoliłem sobie rok 2015 nazwać Filmowym Rokiem Nostalgii.

W moim rankingu celowo pominąłem Whiplash i Birdman, które dane mi było obejrzeć jeszcze przed AD 2015, a które miały premierę w Polsce z dużym poślizgiem. Koniec końców, kto jeszcze nie obejrzał obydwu produkcji, powinien po nie sięgnąć.

Czytaj dalej

ŚWIEŻYM OKIEM – Ash vs. Evil Dead (2015)

7701644.3UWAGA! Możliwe spoilery.

Po 23 latach niebytu powraca seria Evil Dead, choć tym razem nie pod postacią filmu, a serialu. Telewizja Starz dała zielone światło Samowi Raimiemu (twórcy oryginalnej serii) na stworzenie oficjalnej kontynuacji Armii Ciemności, która, pomimo wielu obaw ze strony fanów, stała się strzałem w dziesiątkę, zdobywając przy tym nową rzeszę wielbicieli. Jestem w tej chwili po obejrzeniu pierwszych trzech odcinków Ash vs. Evil Dead i mogę powiedzieć jedno: jest krwawo, zabawnie i – do bólu – kuriozalnie, czyli tak jak być powinno. Artykuł o serii pojawi się za jakiś czas, tak samo jak i recenzja pierwszego sezonu serialu, a tymczasem warto skupić się na tym co oferują nam nowe przygody demonicznego zawadiaki – Ashley’a J. Williamsa.

Czytaj dalej