Muzyczna warownia Geralta AD 2016

Już dawno nie było tak udanego roku dla muzyki progresywnej. I choć starałem się słuchać – dosłownie – wszystkiego, co mi wpadło do odtwarzacza, to i tak mój ranking zamknęły głównie wydawnictwa z tej sfery muzycznej. W tegorocznej warowni przewinęło się wiele nowych grup, które debiutowały nie tylko na moich playlistach, ale też na rynku muzycznym. Powrócił do mnie okres odkrywania, co przypomniało mi o czasach mojego muzycznego rozkwitu. Nie ukrywam, że miło było od czasu do czasu poczuć się jak zajarany nastolatek. Poza tym w podsumowaniu znalazło się zatrzęsienie cięższych brzmień, odrobina klasycznego prog rocka, a do pierwszej trójki trafiły – i mówię to z pełnym przekonaniem – jedne z najważniejszych wydawnictw ostatnich lat. Nie zabrakło też zarówno polskich, jak i egzotycznych akcentów – generalnie w tym roku skaczę po różnych „terenach”, choć wyraźnie zdominowanych przez amerykańskie grupy. Zaczynamy zatem iście po teksańsku… z domieszką metalowej „zagłady”.

over-granserKadr z klipu Över Gränsen Garmarny

Możecie też zapoznać się z moimi wcześniejszymi podsumowaniami:

AD 2013 (ProgRock.org)
AD 2014 (ProgRock.org)
AD 2015 (Blisko Kultury)


Czytaj dalej

Reklamy

RECENZJA – Virgil Donati „The Dawn of Time” (2016)

ebfbbe292c8c94db6c3995ad707d5f89Kwestia czasu

Od jakiegoś czasu  można zaobserwować modę na nagrywanie albumów klasycznych przez muzyków rockowych. Na przełomie kilku lat usłyszeliśmy m.in. Explorations Jordana Rudessa czy An Innocent Challenge Daniele’a Liveraniego. Do grona tych artystów dołączył ostatnio Virgil Donati, australijski perkusista, który po wielu latach intensywnej pracy zdołał napisać najbardziej ambitne dzieło w swojej karierze. The Dawn of Time to jednocześnie esencja muzyki poważnej, jak i ukłon w stronę jazzu orkiestrowego.

Czytaj dalej

RECENZJA – Virgil Donati „In This Life” (2013)

91NygQjQh3L._SL1500_Pasja w perkusyjnym wydaniu

Virgil Donati jest obecnie jednym z najbardziej rozchwytywanych perkusistów na świecie. Nazywany jest przez wielu „perkusyjnym potworem”, ale jego cechą charakterystyczną jest rytmiczna dyscyplina, co wielokrotnie udowodnił w takich projektach jak Southern Sons, Soul Sirkus, czy Vertigo Josepha Williamsa. Virgil doskonale odnajduje się w wielu środowiskach muzycznych, współpracując także z gwiazdami australijskiej muzyki pop (m.in. Tina Arena). Najczęściej jednak można go spotkać w projektach jazz-fusion. Wcześniej był zaangażowany w Planet X, na swoim koncie ma kilka mniej lub bardziej udanych solowych albumów (Serious Young Insects, Just Add Water), ale dopiero In This Life okazuje się być jego spełnionym marzeniem.

Czytaj dalej