Muzyczna warownia Geralta AD 2015

Mats l. Photography

Jim Grey (Caligula’s Horse/Arcane), Mats L. Photography

Jak co roku przenosimy się do mojej warowni, w której tym razem dominowało metalowe granie, choć nie zabrakło też powrotów oraz niespodzianek z zupełnie innych płaszczyzn muzycznych. Gdzieś do września dużo marudziłem, bowiem ciężko mi było znaleźć album godny pierwszego miejsca. Całe szczęście ostatni kwartał zaskoczył mnie wylewem wyśmienitych wydawnictw, które – w większości – znalazły się w mojej czołówce. Ranking, choć mniej różnorodny względem roku poprzedniego, jest kompletny i żal mi tylko dwóch albumów, które nie zmieściły się w mojej TOP’ce, a o których wspomnę pod koniec. W tym roku wyjątkowo cicha okazała się polska scena progresywna (niestety nowy Riverside mnie nie zachwycił) na korzyść australijskiego grania, ale o tym przeczytacie już w moim podsumowaniu.

10628056_1529076727328562_1517222227356598166_n

Kenn Nardi (Anacrusis)

Jeśli chcecie zapoznać się z moimi wcześniejszymi podsumowaniami zapraszam na stronę serwisu ProgRock.org:

Muzyczna warownia AD 2014
Muzyczna warownia AD 2013

Czytaj dalej

RECENZJA – Teramaze „Her Halo” (2015)

11219684_10153517784765281_1710479661361104455_nKonflikt pokoleń

Minął nieco ponad rok od premiery Esoteric Symbolism, a panowie z Teramaze nie zwalniają tempa. W tym okresie grupa nie uniknęła dużych zmian i nie chodzi tu wyłącznie o sort w składzie. Formację opuścił wieloletni wokalista, Brett Rerekura, którego zastąpił debiutujący Nathan Peachey, natomiast nowym basistą został Luis Egueren. Grupę dalej wspierają Dean Kennedy (perkusja) oraz Dave Holley (klawisze), a za produkcję krążka odpowiada – lider zespołu – Dean Wells oraz Jacob Hansen, który ostatnio wziął pod swoją pieczę ostatni album Evergrey – Hymns For The Broken. Grupa zmieniła także wytwórnię i tak z Nightmare Records, panowie wylądowali w Mascot Label Group*. W takim otoczeniu powstało Her Halo ­– najnowsze dzieło Australijczyków.

Czytaj dalej

TOP 5 – Progresywne albumy z Australii, które powinieneś przesłuchać w tym roku

Teraz Australia!

Od dłuższego czasu jesteśmy świadkami rozkwitu australijskiej sceny progmetalowej, która z roku na rok coraz bardziej zyskuje uznanie na całym świecie. Kilka lat temu znałem wyłącznie Virgila Donatiego (do tej pory jest moim ulubionym bębniarzem), który – chcąc nie chcąc – udziela się głównie w euro-amerykańskich projektach. Z czasem jednak odkryłem Teramaze, Karnivool, jak również projekty Jima Grey’a – Caligula’s Horse oraz Arcane. Trzeba przyznać, że tamtejsza scena nie cierpi na brak kreatywności (szczególnie w ujęciu muzyki progresywnej), ale by ją dokładnie omówić potrzebuję jeszcze trochę czasu. Artykuł o australijskim prog metalu jest obecnie w fazie researchu. Tymczasem, w ramach zachęcenia, przygotowałem dla Was ranking pięciu najlepszych albumów z Krainy Kangurów, jakie udało mi się usłyszeć w tym roku. Zaczynamy!

TeramazeHerHalo

Czytaj dalej

RECENZJA – Teramaze „Esoteric Symbolism” (2014)

teramazeesNowy fundament

Bardzo długą drogę musiał przejść Teramaze, by określić swoją muzyczną tożsamość. Swoje pierwsze kroki zespół zaczął stawiać już w połowie lat 90., co poskutkowało wydaniem dwóch udanych krążków. Mieliśmy zatem techniczno-thrashowego Doxology, jak również, podążającego chrześcijańską ścieżką, Tears To Dust. Niestety Australijczycy nie zdobyli rozgłosu, a słuch o nich zaginął po 2001 roku, zaraz po wydaniu EP’ki Not The Criminal. Sytuacja diametralnie uległa zmianie, kiedy to przed dwoma laty ukazała się Anhedonia. Grupa, dalej głosząc „dobrą nowinę”, wydała album, który zgrabnie łączył thrashową agresję z nowoczesnym, progmetalowym brzmieniem. Po tak długiej przerwie nikt nie spodziewał się tak intensywnego powrotu. Anhedonia była również ostatnim wydawnictwem, na którym mogliśmy usłyszeć Juliana Percy’ego na perkusji. Muzyk, jeszcze przed swoją śmiercią (zmarł w 2009 roku), zdążył nagrać wszystkie partie instrumentalne, a efekt jego pracy możemy podziwiać na płycie. Po przychylnych recenzjach, lider formacji – Dean Wells – oraz Brett Rerekura zaczęli pracować nad nowym materiałem. Do ich składu dołączył John Zambelis (gitara), a miejsce Juliana Percy’ego zajął – znany z Damnations Day – Dean Kennedy. Ich wspólne dzieło właśnie ujrzało światło dzienne.

Czytaj dalej

DWA PROGI – Like Thieves „The Wolves At Winter’s Age” (2013) vs. „Autumn’s Twilight” (2014)

Cykl rozpoczęty 11.09.2014 roku na łamach serwisu ProgRock.org

Wstępniak do cyklu

Like-ThievesWrzesień to dla wielu z nas czas nowych początków. W trakcie naszych urlopów nie tyle odpoczywamy, co zbieramy siły do dalszej pracy/nauki (niepotrzebne skreślić). Czego w tym wszystkim najbardziej się obawiamy? Rutyny. Moi drodzy, nawet najbardziej szarą codzienność można nieco ubarwić – podjąć się jakiejś inicjatywy, postawić sobie wyzwania, czy po prostu zacząć coś nowego. Idąc tym tropem sam wpadłem na kilka pomysłów i część z nich będę chciał zrealizować jeszcze w tym roku, a jednym z nich będzie cykl tekstów Dwa Progi. W głównej mierze będę omawiał zbliżone stylistycznie lub powiązane ze sobą albumy, ale niewykluczone że pojawią się (w nieco krótszej formie) konfrontacje utworów oraz artystów. Co z tego wyjdzie? Na razie potraktujcie to jako eksperyment, bowiem teksty przez dłuższy czas mogą pojawiać się nieregularnie, w sporych odstępach czasowych. Zajęć na ten i następny rok mam pod dostatkiem, ale postaram się co jakiś czas coś zamieścić. Jak to pewien mądry człowiek kiedyś powiedział: najtrudniejsze są początki.      

Na pewien czas opuściłem euro-amerykańskie dobrodziejstwa muzyki progresywnej i powędrowałem na inny kontynent. Uszy poniosły mnie prosto do Australii, która pomimo geograficznego odosobnienia, stała się poważnym konkurentem dla zachodnich kolegów grających ambitniejsze brzmienia. Nie chodzi tu o kanon pokroju Aragon, Dead Can Dance, czy Alchemist, ale o współczesną, prężnie rozwijającą się, scenę progmetalową. W tym roku mogliśmy podziwiać powrót Vanishing Point w postaci Distant Is The Sun, jak również znakomite wydawnictwa od Teramaze (Esoteric Symbolism) oraz Heminy (Nebulae). Dodatkowo też, ogromną popularnością cieszy się alternatywna scena, którą reprezentują Karnivool oraz The Butterfly Effect i to właśnie z tą ostatnią grupą mają wiele wspólnego pewne złodziejaszki z Brisbane.

Czytaj dalej

RELACJA – Stratovarius/Gloryhammer/Divine Ascension – Progresja Music Zone, 10.10.2015

StratovariusPamiętam jak niemal pięć lat temu zaliczyłem po raz pierwszy występ Stratovariusa w warszawskiej Stodole. Grali wtedy na jednej scenie ze szwedzkim Avatarem i inną legendą power metalu – Helloween. Setlista była dla mnie spełnieniem marzeń, bowiem na koncercie zagrali dużą część materiału z niezapomnianego Visions, w tym moich faworytów – The Kiss of Judas oraz Legions. Kilka dni temu powróciłem do Progresji, by sprawdzić w jakiej są formie, jak również zobaczyć występ innej formacji…

Czytaj dalej