RECENZJA – Ayreon „The Source” (2017)

16114051_10153998466326152_174550645936548581_nPowrót do źródeł

Arjen Lucassen nigdy nie stawiał sobie barier artystycznych. Tworzył projekty, kiedy naszła go wena, a potem porzucał je lub przekazywał innym (jak to było w przypadku Stream of Passion). Sam nie lubi występować na żywo, ale niemałą radość sprawia mu pisanie oraz komponowanie (szczególnie oper rockowych w klimatach science-fiction). Jego praca została doceniona trzy lata temu, kiedy to z rąk Damiana Wilsona* otrzymał nagrodę magazynu Prog w kategorii Wirtuoz. Było to niecały rok po premierze The Theory of Everything spod szyldu Ayreon, oraz kilka miesięcy po zawiązaniu wspólnego projektu Arjena i Anneke Van Giersbergen (ex-The Gathering). The Gentle Storm zadebiutował w 2015 roku albumem The Diary, opowiadającym  historię żeglarza Josepha Warwijcka oraz jego żony Susanne Vermer. Pod kątem poetyki był to ciekawy krążek – lawirował na granicy melodramatu oraz opowieści drogi dziejącej się w XVII wieku, podczas trwania tzw. Holenderskiej Złotej Ery – ale niestety w ujęciu kompozycyjnym okazał się zbyt odtwórczy. Kilka miesięcy później na deskach rotterdamskiego Nieuwe Luxor Theater zostało wystawione najbardziej cenione dzieło Ayreon – The Human Equation (oczywiście w niemal niezmienionym składzie). Cykl czterech występów zwieńczył, wypuszczony w zeszłym roku, The Theater Equation zarejestrowany na wszystkich możliwych formatach**. Wydawnictwo również nie spełniło oczekiwań – zarówno Lucassena, jak i jego fanów –głównie przez jakość obrazu i pracę kamery, które pozostawiały wiele do życzenia. Po nieco słabszym okresie w muzycznej działalności Arjena przyszedł czas na kolejny album z uniwersum Ayreon, będący prequelem opowieści o Odwiecznych.

Czytaj dalej

RECENZJA – Maja Lidia Kossakowska, „Bramy Światłości tom 1” (2017)

bramy-swiatlosci-tom-1-b-iext47171332Anielski orszak

Cykl Zastępów Anielskich Mai Lidii Kossakowskiej jest obecnie uważany za kanon polskiej fantastyki. Autorka stworzyła bardzo wiarygodny, a przy tym też przewrotny świat, w którym aniołowie – pozbawieni obecności Boga – nie stronią od używek, wchodzą w układy, klną jak szewc i generalnie niewiele się różnią od swoich braci z Głębi. Wizja ta wyraźnie odbiegała od biblijnego szablonu, koncentrując się na świeckim ujęciu. Zbiór opowiadań w postaci Żaren niebios wprowadzał zarys konfliktu skrzydlatych, a Siewca Wiatru kontynuował tę koncepcję. Autorka wprowadziła bogatsze opisy przyrody i architektury, a całą historię oparła na intrygach, przyjacielskich więziach oraz klasycznej walce dobra ze złem. Sama konstrukcja świata przedstawionego, opierała się natomiast na autentycznych źródłach angelologicznych. Podzielony na dwa tomy Zbieracz Burz pokazał za to gatunkową wszechstronność pisarki – powieść lawirowała na granicy thrillera szpiegowskiego, powieści grozy, a nawet bohaterskiego eposu, zgrabnie wkomponowanego w finałowych rozdziałach. Po siedmiu latach przerwy pisarka postanowiła wskrzesić swoją sagę. Pierwsza część Bram Światłości powraca do eksploracyjnego charakteru cyklu i odkrywa przed czytelnikiem nieznane dotąd terytoria uniwersum Kossakowskiej.

Czytaj dalej

RECENZJA – Vanden Plas „Chronicles of the Immortals: Netherworld II”(2015)

12187728_1000619713313188_826758962773753588_nKażda historia ma swój koniec…

Przed lekturą warto zapoznać się z recenzją pierwszego aktu Netherworld, którą można znaleźć TUTAJ.

Andrej Delany, główny bohater Kronik nieśmiertelnych, ugodzony zdradzieckim ostrzem udaje się w eteryczną podróż do tytułowego Netherworld – krainy mrocznych bóstw rządzonych przez Godmakera. Tam też musi podjąć decyzję, która będzie miała wpływ na losy wszechświata. Czy wybierze wieczną egzystencję wśród nowego panteonu, który chce pogrążyć w ciemności wszystko, co święte? Czy może wybawi swoją duszę, odnajdzie w zaświatach utraconą miłość i zmarłego tragicznie syna? W Pierwszej ścieżce Andy Kuntz umiejętnie zobrazował świat przedstawiony i bohaterów rock opery, zaś w kontynuacji skupia się na rozterkach Andreja. Za pośrednictwem wielobiegunowej narracji, kreśli nam bajronicznego protagonistę – wampira, napiętnowanego przez tragiczną przeszłość. Netherworld II jest mroczniejszy względem swojego poprzednika, a w opowieści można znaleźć elementy elegii i bohaterskiego eposu  –  ostateczna konfrontacja jest emocjonująca, zresztą nie tylko w ujęciu poetyckim.

Czytaj dalej

RECENZJA – Patrick Ness, Siobhan Dowd „Siedem minut po północy”(2011)

siedem-minut-po-polnocy-b-iext34502889Potworna terapia

Trudno jest pisać o dziełach kultury, które odbiły na człowieku swoje piętno, więc w tymże wstępie, wyjątkowo, pozwoliłem sobie na odrobinę prywaty. Na Siedem minut po północy trafiłem zupełnie przypadkiem, czyli – jak przystało na „doświadczonego” badacza popkultury – podczas oglądania zwiastunów nadchodzących premier filmowych.  Włączam klip i widzę, siedzącego na krześle, Liama Neesona promującego „swoją nową produkcję”, potem rozpoczyna się oficjalne wideo i obserwuję dramat rodzinny z udziałem – nieznanego mi wtedy jeszcze – chłopca, Felicity Jones oraz Sigourney Weaver. No i pojawia się potwór. Wspaniale animowany, mówiący głosem, a kogóż by innego, jak nie samego Liama Neesona. Zwiastun pod koniec poinformował mnie, że film powstaje spod ręki wizjonera, Juana Antonia Bayony (Niemożliwe, Sierociniec), na podstawie powieści Patricka Nessa. Książkę przeczytałem dzięki mojej przyjaciółce, która niemal natychmiast po obejrzeniu trailera, udała się do księgarni. Zatem to, że wpatruję się teraz w monitor i piszę recenzję tego arcydzieła  (nie tylko)  literatury młodzieżowej, to także jej zasługa.

Czytaj dalej

RECENZJA – Fates Warning „A Pleasant Shade Of Gray” (1997)

6e8f8d2447f818f57b00e235fac20f7e_lPerfekcyjna szarość

Lata 90. były okresem największego rozkwitu w prog metalu. W tej dekadzie powstały dzieła, które tworzyły kanon tego – dalej prężnie rozwijającego się – gatunku. Wystarczy wspomnieć o Images & Words Dream Theater, Wounded Land Threshold, Tyranny Shadow Gallery, czy o Parallels od Fates Warning. Tym ostatnim albumem – o dziwo – nie będę się zajmował, a nieco innym, niesłusznie pomijanym przez wielu fanów gatunku. 22 kwietnia 1997 roku (czyli równo 19 lat od premiery) grupa wydała A Pleasant Shade Of Gray.

Czytaj dalej

RECENZJA – Wojciech Lis, Tomasz Godlewski „Jaskina hałasu” (2013)

jaskinia_halasu2W czeluściach podziemia

Niektórzy z was, zaprawieni w metalowych bojach wyjadacze, mogą stwierdzić, że jestem zbyt młody by pisać recenzję tej książki. Inni natomiast mogą powiedzieć: co takie progrockowe chucherko może wiedzieć o brutalnej, demonicznej scenie undergroundowej z przełomu lat 80/90. Niestety całe te batalie, koncerty i walki o sprzęt, które zostały dokładnie opisane w wyżej wymienionej publikacji, znam wyłącznie z obszernych opowieści – głównie moich braci i starszych kolegów. Sam też zresztą miałem okazję posłuchać kilku demówek z tego okresu, m.in. Morbid Reich Vadera, Eternal Might Imperatora, czy nieco późniejszy …Darkness… naszej przasnyskiej formacji Thirst. Lider grupy – Occulta jest też moim sąsiadem (mieszka w bloku obok), ale niestety nie miałem okazji poznać go osobiście (najwidoczniej nie zasłużyłem – hehe). Czemu zatem zainteresowałem się Jaskinią hałasu? To prawda, na co dzień słucham progresywnych dźwięków, ale przy tym bardzo cenię sobie klasyczną twórczość death- oraz thrashmetalowych weteranów pokroju Sodom, Death, czy Kreator… Zresztą sam zza młodu nagrywałem audycje na kasety (tak mnie uczono). Jednak po samą publikację sięgnąłem głównie po to, by zobaczyć jak to było z tym metalem u nas, za niesławną „żelazną kurtyną”.

Czytaj dalej

RECENZJA – Czesław Niemen „Enigmatic”(1970)

Niemen_EnigmaticKiedy poezja spotyka muzykę…

W styczniu minęło 12 lat od śmierci Czesława Niemena. W sercach słuchaczy pozostał jako wielki artysta, który przez kilka dekad kreował polską muzykę. Przeboje pokroju Dziwny jest ten świat, czy Sen o Warszawie do tej pory grane są na scenach, a wielu młodych wokalistów chętnie wykonuje je w popularnych talent showach. Niemen nie tylko idealnie trafił w gusta polskich słuchaczy, ale został też doceniony za granicą, o czym świadczą ciepło przyjęte, anglojęzyczne albumy Strange Is This World, czy Ode To Venus. Jednak wśród muzycznych melomanów ogromną popularnością cieszy się inny krążek, który jest obecnie uważany za kanon polskiego rocka progresywnego. Zresztą, nie bez powodu. Czas wniknąć w enigmatyczny świat Czesława Niemena.

Czytaj dalej