SZYBKA TRÓJKA – Marvel Cinematic Universe A.D. 2017

Marvel Studios z roku na rok wypuszcza coraz więcej produkcji poszerzających ich uniwersum i choć ostatni okres okazał się dla nich – przynajmniej ilościowo – naprawdę owocny, to marka zaliczyła kilka artystycznych wtop na małym ekranie. Iron Fist oraz Defenders obniżyły poziom serii Netfliksa, oferując jedynie tanią i niezobowiązującą rozrywkę dla zagorzałych fanów.  Sytuacja ta może jednak ulec zmianie wraz z listopadową premierą The Punisher. W stacji ABC sprawa wygląda znacznie gorzej. Druga połowa czwartego sezonu Agents of S.H.I.EL.D. pozostawiała wiele do życzenia (i nawet powrót Ghost Ridera w finale nie odbił go od bylejakości), a potworka w postaci Inhumans najlepiej jest przemilczeć. Nadzieją może okazać się Runaways, który zadebiutuje na stacji Hulu już pod koniec listopada.  Serial ma opowiadać historię nastolatków, którzy muszą zmierzyć się ze swoimi rodzicami należącymi do złowrogiej organizacji.

MCU

Czytaj dalej

Reklamy

RECENZJA – Blade Runner 2049 (2017)

KINÓWKI.plRenesans cyberpunku

Po rewelacyjnym Nowym początku, Denis Villeneuve na dobre zanurzył się w nurcie science-fiction, ale o ile tam zmierzył się z minimalistyczną historią o kontakcie z obcą rasą, o tyle teraz podjął się o wiele trudniejszego zadania. Blade Runner Ridleya Scotta, pomimo 35 lat na karku, to wciąż dzieło ponadczasowe, które wprowadziło cyberpunk do kultury audiowizualnej. Choć film nie okazał się kasowym sukcesem (zarobił zaledwie 33 mln dolarów w USA), to jego kanoniczność z biegiem czasu uległa wzmocnieniu, nie tylko dzięki oddanym miłośnikom gatunku. Scott na przełomie tych kilku dekad wypuścił dwie wersje reżyserskie (kolejno w 1992 oraz 2007 roku), ścieżka dźwiękowa autorstwa Vangelisa stała się kanwą wielu reinterpretacji, a w 1997 roku pojawiła się nawet gra komputerowa, wyprodukowana przez Westwood Studios. Oczywiście Blade Runner nie zaistniałby bez literackiego pierwowzoru Phillipa K. Dicka i choć reżyser Ósmego pasażera Nostromo wykorzystał w obrazie jedynie niektóre motywy i postacie, to zachował filozoficzną głębię powieści. Villeneuve przy kręceniu kontynuacji musiał więc zmierzyć się zarówno z kultowym statusem marki, jak i oczekiwaniami fanów. Na całe szczęście okazał się człowiekiem na właściwym miejscu.

Czytaj dalej

RECENZJA – Dunkierka (2017)

KINÓWKI.plStudium strachu totalnego

Poprzedniemu filmowi Christophera Nolana, czyli Interstellar (2014), można naprawdę wiele zarzucić i nie zmieni tego nawet tak entuzjastyczny odbiór tej produkcji. Reżyser nie odnalazł się w nurcie hard sci-fi, oparł całą historię na absurdalnym motywie, a przy okazji w finałowym akcie wszedł na metafizyczne mielizny, burząc jednocześnie wydźwięk obrazu. Film był rozwleczony, arytmiczny, a od artystycznej klęski odbiły go dwie rzeczy: strona audiowizualna oraz dobre aktorstwo. Minęły cztery lata, a Nolan z klimatów fantastyczno-naukowych płynnie wskoczył w kino wojenne i tak powstała produkcja przybliżająca kulisy operacji „Dynamo”, jednej z największych akcji ratunkowych II wojny światowej. W swoim nowym dziele opowiada o próbie ewakuacji BEF-u*, wojsk belgijskich oraz francuskich z Dunkierki do Wielkiej Brytanii, ale nawet w tym wypadku nie trzyma się ściśle struktury gatunku. Twórca Incepcji po raz kolejny pogrywa na przyzwyczajeniach widzów (co od zawsze było jego domeną) i niestety w przypadku tak ważnego dla historii brytyjskiej wydarzenia, nie wszyscy przyjęli to z aprobatą. Krótko po premierze pojawiły się zarzuty, że jakoby twórcy celowo przekłamywali fakty, a sam film jest ugrzeczniony i nieangażujący. Czy są one uzasadnione?

Czytaj dalej

RECENZJA – Wonder Woman (2017)

KINÓWKI.plAmazonka z klasą

Po superwtopach, jakimi okazały się Batman v Superman i Legion samobójców, Warner prężnie wziął się za promocję kolejnych filmów spod szyldu DCEU. Studio podsyca widzów kolejnymi spotami Ligii sprawiedliwości, pojawiają się coraz to nowe informacje o Aquamanie oraz Flashu (lwia część związana – a jakże – z problemami produkcyjnymi), ale zanim poznamy początki kolejnych postaci z tego uniwersum, Patty Jenkins (Monster) postanowiła opowiedzieć historię pewnej heroicznej Amazonki. Wonder Woman miał być ratunkiem dla studia – klasycznym być albo nie być dla filmowego DC, które co prawda ma grono oddanych zwolenników (o czym świadczą wyniki boxoffice’u), ale mimo to potrzebowało obrazu niebędącego przy tym artystyczną klapą. Czy Patty Jenkins udźwignęła tak silną – nie tylko fizycznie, ale też ideowo – superbohaterkę?

Czytaj dalej

RECENZJA – Obcy: Przymierze (2017)

KINÓWKI.plZerwane przymierze

Na wstępie warto jest wypunktować, co zaważyło o sukcesie serii o Obcym, gdyż będzie to miało istotne znaczenie przy ocenie końcowej tegorocznej produkcji Ridleya Scotta. Po pierwsze, wyrazista główna bohaterka, która czterokrotnie stawała w szranki z tytułowym monstrum. Ellen Ripley, grana przez Sigourney Weaver, do tej pory jest wzorem silnej kobiecej protagonistki. Po drugie, każdy film z klasycznej tetralogii* – choć nie zawsze tak udany jak dwie pierwsze części – konsekwentnie rozwijał świat przedstawiony, sięgał po różne gatunki filmowe i wyróżniał się osobliwym klimatem. I po trzecie, najważniejsze, Obcy wzbudzał przerażenie, kiedy krył się w ciemnościach, a jego pochodzenie pozostawało tajemnicą. Scott już w Prometeuszu, będącym prequelem serii,  starał się wyjaśnić pochodzenie Ksenomorfów** i choć film trudno jest nazwać udanym (głównie przez luki fabularne i absurdalne zachowania poszczególnych postaci), to przynajmniej starał się wiarygodnie poszerzyć mitologię świata. Pięć lat później reżyser postanowił kontynuować genezę stwora, tworząc coś na wzór pomostu prowadzącego do Ósmego pasażera Nostromo.

Czytaj dalej

RECENZJA – Nowy początek (2016)

KINÓWKI.plNowe początki, wielkie horyzonty

Polski tytuł nowej produkcji Denisa Villeneuve (w oryginalnym tłumaczeniu Arrival oznacza Przybycie) kieruje  w stronę widza niezamierzony metakomunikatywny przekaz. Nowy początek może się odnosić nie tylko do fabularnej klamry filmu, ale też do zmian, które czekają na reżysera Sicario oraz Labiryntu. Po surrealistycznych produkcjach oraz ponurych thrillerach, Villeneuve postanowił zanurzyć się w klimatach science-fiction, a za cel obrał sobie adaptację utworu, wielokrotnie nagradzanego*, Teda Chianga. Pierwowzorem Nowego początku jest opowiadanie Historia twojego życia, ukazujące kontakt z obcą cywilizacją poprzez przełamywanie barier lingwistycznych. Trzeba przyznać, że taka koncepcja – choć nowatorska na papierze – mogła być trudna do przełożenia w filmie. O ile opowiadanie było przesiąknięte naukowym żargonem (co nie sprawdziłoby się na ekranie), o tyle jego interpretacja skupia się na nieco innych elementach. Więcej tu empirycznych doświadczeń, a sam kontakt ma bardziej globalny zasięg. Poza tym o wiele lepiej został też zaakcentowany metafizyczny wydźwięk utworu.  Takim sposobem z części składowych opowiadania Chianga powstał kameralny i refleksyjny dreszczowiec science-fiction.

Czytaj dalej

RECENZJA – „Preacher”, sezon 1 (2016)

preacher-poster-2Puste kazanie

W minionym roku na łamach Blisko Kultury pojawiła się krótka opinia na temat pierwszego odcinka Kaznodziei, serialowej adaptacji kultowego komiksu Gartha Ennisa oraz – nieżyjącego już – Steve’a Dillona*. Byłem wtedy mile zaskoczony wprowadzeniem do serii – twórcy (Sam Carlin, Seth Rogen, Evan Goldberg) sprawnie wykorzystali scenerię oraz bohaterów, a sam odcinek kipiał od akcji i humoru (szkoda tylko, że nieco ugrzecznionego względem pierwowzoru). Pilot nie trzymał się wiernie fabuły komiksu i choć osobowość postaci została potraktowana zachowawczo (poza Tulip), to wypadało pochwalić scenarzystów za odświeżenie parodystycznej konwencji materiału. Żarty, trafiające w małomiasteczkową rzeczywistość oraz popkulturę, okazały się celne i niewymuszone, co wpłynęło na pozytywny odbiór produkcji. Oczekiwania były duże, szczególnie wśród fanów oryginału, ale czy zostały one spełnione?

Czytaj dalej