RECENZJA – Virgil Donati „The Dawn of Time” (2016)

ebfbbe292c8c94db6c3995ad707d5f89Kwestia czasu

Od jakiegoś czasu  można zaobserwować modę na nagrywanie albumów klasycznych przez muzyków rockowych. Na przełomie kilku lat usłyszeliśmy m.in. Explorations Jordana Rudessa czy An Innocent Challenge Daniele’a Liveraniego. Do grona tych artystów dołączył ostatnio Virgil Donati, australijski perkusista, który po wielu latach intensywnej pracy zdołał napisać najbardziej ambitne dzieło w swojej karierze. The Dawn of Time to jednocześnie esencja muzyki poważnej, jak i ukłon w stronę jazzu orkiestrowego.

Czytaj dalej

Reklamy

RECENZJA – Ostatnia rodzina (2016)

ostatnia-rodzina-plakat-polskiMit obalony

Kiedy spoglądamy na obrazy Zdzisława Beksińskiego – zniekształcone sylwetki, zanurzone w gotycko-surrealistycznej stylistyce – czujemy niepokój i fascynację. Dostrzegamy alegorię rzeczywistości zastanej, odnoszącej się do życia artysty, interpretujemy symbole i ukryte treści. Natomiast kiedy słuchamy audycji jego syna, Tomasza, widzimy człowieka inteligentnego i charyzmatycznego, obdarzonego darem słowa. Rzadko kto potrafił w taki sposób opowiadać o muzyce, filmie czy ogólnie popkulturze. Jan Matuszyński w swoim pełnometrażowym debiucie demitologizuje mistycyzm wokół Beksińskich, odsłania ich natręctwa i słabości, ale przede wszystkim kreśli poruszający portret – stopniowo wykruszającej się – rodziny.

Czytaj dalej

RECENZJA – Nie oddychaj (2016)

KINÓWKI.plPo omacku

Świat o nim usłyszał za pośrednictwem Panic Attack! – krótkometrażówki o ataku gigantycznych robotów (sic!) – potem został reżyserem odświeżonej odsłony pewnego klasyka Sama Raimiego, a teraz można określić go człowiekiem renesansu dla kina grozy. Fede Alvarez już w Martwym złu wykorzystał schematy znane z serii i stworzył jeden z najlepszych współczesnych remake’ów, będący jednocześnie hołdem, jak i reinterpretacją oryginału z 1981 roku. Urugwajczyk w swoim festiwalu gore, co rusz zwodził widzów, a w szczególności fanów popularnej franczyzy – jego wizja była bardzo pomysłowa, choć nie wszystkim przypadła do gustu. W Nie oddychaj również wykorzystuje gatunkowe klisze, ale tym razem zamiast na makabrze, skupia się na budowaniu napięcia.

Czytaj dalej

RECENZJA – Evergrey „The Storm Within” (2016)

13533028_1194469783937901_158367824524095401_nA po burzy spokój*

Dwa lata po premierze Hymns for the Broken**, czyli najbardziej dojrzałego krążka w dyskografii Evergrey, panowie postanowili kontynuować swoje artystyczne wojaże. Wykorzystując sprawdzone pomysły, Szwedzi wypuścili kolejne udane wydawnictwo, które – już po raz drugi – zostało wyprodukowane przez Jacoba Hansena i wydane pod szyldem AFM Records. Tegoroczny The Storm Within z jednej strony ucieka w stronę metalowego grania (chwilami bliżej mu do Recreation Day), a z drugiej koncentruje się na rozbudowanych i angażujących melodiach, które cechowały poprzedni album. Czy w tym przypadku grupie udało się znaleźć kompromis?

Czytaj dalej

RECENZJA – Daniele Liverani „An Innocent Challenge – Piano Concerto No. 1 in D Minor” (2016)

1200x630bfPoważna strona wirtuoza

Daniele Liverani – włoski wirtuoz gitary i klawiszy, mający na koncie cztery solowe krążki i występy w takich formacjach jak Twinspirits czy Cosmics (u boku Virgila Donatiego) – postanowił zawędrować w nieco inne rewiry muzyczne – klasykę. Tym razem prezentuje swoim fanom koncert na fortepian w d-moll (dostępny w formie cyfrowej m.in. w serwisie spotify), będący dla niego osobistym wyzwaniem, chodzącym mu od dłuższego czasu chodził mu po głowie.

Czytaj dalej