RECENZJA – Patrick Ness, Siobhan Dowd „Siedem minut po północy”(2011)

siedem-minut-po-polnocy-b-iext34502889Potworna terapia

Trudno jest pisać o dziełach kultury, które odbiły na człowieku swoje piętno, więc w tymże wstępie, wyjątkowo, pozwoliłem sobie na odrobinę prywaty. Na Siedem minut po północy trafiłem zupełnie przypadkiem, czyli – jak przystało na „doświadczonego” badacza popkultury – podczas oglądania zwiastunów nadchodzących premier filmowych.  Włączam klip i widzę, siedzącego na krześle, Liama Neesona promującego „swoją nową produkcję”, potem rozpoczyna się oficjalne wideo i obserwuję dramat rodzinny z udziałem – nieznanego mi wtedy jeszcze – chłopca, Felicity Jones oraz Sigourney Weaver. No i pojawia się potwór. Wspaniale animowany, mówiący głosem, a kogóż by innego, jak nie samego Liama Neesona. Zwiastun pod koniec poinformował mnie, że film powstaje spod ręki wizjonera, Juana Antonia Bayony (Niemożliwe, Sierociniec), na podstawie powieści Patricka Nessa. Książkę przeczytałem dzięki mojej przyjaciółce, która niemal natychmiast po obejrzeniu trailera, udała się do księgarni. Zatem to, że wpatruję się teraz w monitor i piszę recenzję tego arcydzieła  (nie tylko)  literatury młodzieżowej, to także jej zasługa.

Czytaj dalej

ŚWIEŻYM OKIEM – Comic-Con 2016

Fani komiksów doczekali wspaniałych czasów. Tegoroczna odsłona Comic-Con* – dosłownie – pękała w szwach od kolejnych adaptacji, kontynuacji, jak również zupełnie nowych produkcji nie tylko stajni Marvela czy DC. Takiego natłoku zwiastunów, zapowiedzi i newsów nie widziałem już od lat, więc część materiałów postanowiłem zebrać w jednym tekście, uzupełniając je moimi spostrzeżeniami. Informacje z San Diego śledziłem niestety z  domowego zacisza, ale mam cichą nadzieję, że za kilka lat uda mi się osobiście pojawić na jednym z największych komiksowych konwentów na świecie. Zaczynamy od gigantów kina superbohaterskiego, czyli…

san-diego-comic-con-2016-pre-regristration-badges.jpg

Czytaj dalej