RECENZJA – Ayreon „The Theory Of Everything” (2013)

toe_cover_2000pxW klatce introwersji

Arjen Lucassen to zapracowany muzyk. Obecnie współtworzy wiele projektów (Star One, Guilt Machine, ostatnio The Gentle Storm) i ciągle zaskakuje nas swoimi artystycznymi wizjami. Ayreon pod kątem samej historii był spójnym projektem, a opowieść o Odwiecznych została domknięta na krążku 01011001. Na kolejną podróż musieliśmy czekać aż pięć lat, a Arjen całkowicie odciął się od tego co znaliśmy wcześniej. Tym razem artysta zaprezentował nam zupełnie nową opowieść, luźno inspirowaną książką (tudzież filmem) Piękny umysł .

Historia The Theory Of Everything obraca się wokół postaci ojca (Michael Mills), który od wielu lat stara się odkryć teorię wszystkiego – ideę, która jest w stanie zjednoczyć wszystkie siły fizyczne wszechświata. W całym tym pędzie zaniedbał on swoją rodzinę, nad czym szczególnie ubolewa jego żona (Cristina Scabbia). Wtedy też poznajemy głównego bohatera opowieści – syna (Tommy Karevik), który przez swoją skrytość jest bezustannie dyskryminowany przez ojca. Ukryty talent chłopaka dostrzega nauczyciel (JB) i zachwycony jego intelektem, postanawia porozmawiać z rodzicami wychowanka. Z czasem rodzice proszą o pomoc psychiatrę (John Wetton), który pragnie zminimalizować alienację chłopaka. Psychiatra proponuje użycie eksperymentalnego leku w celu okiełznania umysłu ich syna. Efektem ubocznym remedium są halucynacje. Pomimo definitywnego zakazu swojej żony, ojciec postanawia potajemnie podawać środek synowi. Efekty okazały się lepiej niż zadowalające, dzięki czemu obydwoje zabrali się za pracę nad teorią. Chłopaka zaczyna wspierać nauczyciel, a także dziewczyna geniusza (Sara Squadrani), a w całej historii ważną rolę odgrywa też rywal głównego bohatera (Marco Hietala), który stara się udowodnić swoją wyższość. Problemy zaczynają się, kiedy syn dowiaduje się o manipulacji ojca.

Podstawa fabularna Teorii wszystkiego jest niezwykle rozbudowana i polecam dokładnie zapoznać się z całą historią – to intrygująca, pełna suspensu opowieść.

Jak jest z samą muzyką? Wszystkie fazy (jest ich cztery) zostały podzielone na kilka części i każda z nich obraca się wokół różnych nastrojów. Singularity to doskonałe wprowadzenie, z zapadającym w pamięć motywem przewodnim, finezyjnie podkreślanym przez partie zaaranżowane na flecie (The Theory Of Everything part 1 & 2). Tę część wyróżniają także wokalne popisy – szczególnie Karevika (The Prodigy’s World) oraz JB (The Teacher’s Discovery). Faza druga, czyli Symmetry podąża w bardziej stonowane brzmienia (kapitalny The Consultation z z Johnem Wettonem). Ta część to również partie klawiszowe, które nie tylko idealnie budują atmosferę, ale zaskakują też ambientowymi formami (Potential). Moim faworytem w tym akcie jest folkowy The Rival’s Dilemma z  monologiem Marca Hietali. Teraz przyszedł czas na mój ulubiony fragment płyty, czyli Entanglement. Kompozycja zaczyna się dosyć spokojnie, by potem zaskoczyć energicznym wejściem (Transformation) oraz klawiszowymi popisami (boski Collision). Nie zabrakło też orkiestracji (String Theory) oraz instrumentalnych popisów (Frequency Modulation). To zdecydowanie najciekawsza część płyty –zarówno pod kątem różnorodności melodycznej, jak i lirycznej ekspresji. Finał opowieści usłyszymy na Unification. Bardzo spodobał mi się początek tego aktu w postaci Mirror Of Dreams (rewelacyjny duet w wykonaniu Cristiny Scabbii oraz Sary Squadrani), natomiast punktem kulminacyjnym utworu  jest  – wcześniej wspomniane – The Visitation oraz The Breakthrough. Obydwa fragmenty doskonale budują napięcie, które zwiastuje coś nieuniknionego. Pod koniec Arjen serwuje nam nieco przygnębiających melodii (symfoniczne wstawki w Dark Energy), a w międzyczasie przypomina główny motyw The Theory Of Everything.

Arjen nie byłby sobą, gdyby do swojego projektu nie zaprosił wielu znamienitych instrumentalistów. Usłyszymy zatem Steve’a Hacketta na gitarze, Eda Warby’ego na perkusji, a także rewelacyjne klawiszowe trio, w skład którego weszli: Rick Wakeman, Keith Emerson oraz Jordan Rudess. Nie można też zapomnieć o bohaterach całej historii, czyli o wokalistach. Pod tym kątem wybór również okazał się bardzo trafiony – młode, energiczne głosy doskonale współgrają z tymi bardziej doświadczonymi, co wpłynęło na autentyczność wydawnictwa. Szczególnie przypadł mi do gustu duet Tommy Karevik/Michael Mills (polecam The Visitation oraz The Breakthrough z fazy IV – magia!).

Główną cechą projektu Ayreon od zawsze był ogromny rozmach. Kompozycje uwznioślają całą historię, tworząc wydawnictwo kompletne – bogate w treść, dopracowane w formie. Nastrój każdej scenki jest bezbłędnie budowany przez bogatą melodykę – Arjen wie kiedy ma nas zaniepokoić, a kiedy wprowadzić w melancholię. Za orkiestrację na płycie odpowiada Siddharta Barnhoorn i trzeba przyznać, że artysta, razem z instrumentalistami, zrobił tam świetną robotę. Do współpracy zostali zaproszeni m.in. Jeroea Goossenas (Flarick), Maaike Peterse (Kingfisher Sky), Troy Donockley (Nightwish) oraz Ben Mathot (Dis).

arjen-chess-color-575x383

Jak The Theory Of Everything ma się do wcześniejszych albumów Ayreon? W gruncie rzeczy Arjen dalej serwuje nam to samo, choć… nieco inaczej. Sama historia wydaje się być bardziej spójna i dojrzalsza. Artysta w interesujący sposób dotyka problemu introwersji u ludzi, ukazując go na płaszczyźnie relacji społecznych oraz metafizycznej fantazji. Natomiast samej muzyce  – choć dopracowanej i mistrzowsko skomponowanej – brakuje charakterystycznych tematów. Niby drobiazg, ale wyraźnie wpłynął na ocenę końcową wydawnictwa.

The Theory Of Everything to kolejne dzieło w dorobku Arjena Lucassena. Otrzymaliśmy wielowymiarową, mistrzowsko skomponowaną opowieść, która jest manifestem skierowanym prosto do nas… Rozwijajmy nasze talenty, róbmy z nich dobry użytek i – przed wszystkim – zmieniajmy rzeczywistość. Skoro Arjenowi się udało, to może my też powinniśmy spróbować?

9/10

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “RECENZJA – Ayreon „The Theory Of Everything” (2013)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s